Wiosną nadchodzi czas na zakochanie.
Kiedy po mroźnej zimie nadchodzi odwilż, nasze serca stają się przyjazne na zakochiwanie się. Kto jeszcze pamięta czasy szkolne kiedy co rok przychodziła ta nowa sympatia? Im człowiek starszy tym gorzej, nie interesuje nas druga połówka. Jednak nie o to w tym chodzi.
To wszystko jest udowodnione naukowo. Odpowiednie endorfiny działają na nasz organizm przez co stajemy się bardziej sentymentalni. Duży wpływ na takie samopoczucie ma prognoza pogody, oczywiście ta z zapowiadanymi 20 stopniami Celsjusza w marcu!
Oczywiście proszę nie brać do serca moich słów, dlaczego? Nie chcę, abyście popadali w paranoję i wypatrywali pozytywnej prognozy. Szczególnie, gdy ta pogoda na 16 dni zapowiada się niezwykle ciekawie. To poprawia nastrój jednak w krótkotrwały sposób. Jeżeli jednak będziemy znać umiar to nic nie przeszkadza w tym, aby tego typu praktyki stosować.
Pojawia się nowy partner, co dalej? Najważniejsze to nie ufaj od razu! Bardzo często wielka miłość okazuje się czystym zauroczeniem, a po jakimś czasie do partnera, bądź partnerki nic nie czujemy. Wtedy sytuacja staje się tragiczna. Nie wiemy jak zerwać, jak wyjść z takiej sytuacji.
Chcąc jakoś uspokoić czytelników stwierdzam, że prognoza pogody ma na nas wpływ pozytywny tylko w przypadku zapowiadanego ocieplenia. Jeżeli pojawi się możliwy partner/partnerka dobrze trzeba go/ją poznać. To ułatwia sprawę, gdy nie chcemy mieć niespodzianek.
Kiedy nadchodzi czas odwilży w naszych sercach należy być czujnym, nieodpowiedni ruch może zniszczyć całe nasze życie. Może też odwrócić je do góry nogami, ale w pozytywny sposób. Ostrożność, ale i trochę ryzyka może w odpowiedni sposób zmienić nasze życie. Warto się zakochiwać czy nie? Pozostawiam to do Państwa oceny.
(Co za bzdety!)